Postanowienia noworoczne, czyli jak wyznaczać sobie nowe cele

Czy robisz postanowienia noworoczne? Ja, tak. Każda okazja jest dla mnie dobra do tego, żeby zastanowić się nad tym, co chciałabym w życiu osiągnąć, co zmienić, co pociągnąć dalej. A postanowienia noworoczne, mimo że okryte złą sławą, są przecież właśnie takim refleksyjnym rytuałem. Bardzo ten rytuał lubię. Wierzę jednak, że jeśli Tobie postanowienia noworoczne kojarzą się nierozerwalnie z rozczarowaniem i uczuciem porażki (gdzieś w okolicach lutego), być może nie masz już na nie więcej ochoty. Zachęcam Cię jednak do tego, byś dała im jeszcze jedną szansę! Może pomogą Ci w tym dwa, przygotowane przeze mnie, artykuły. Zacznijmy od tego, jak wyznaczać sobie nowe cele, by potem nie żałować.

Jak rozmawiać przy świątecznym stole i przetrwać?

Przed nami Wigilia, 1. i 2. Dzień Świąt oraz Sylwester i Nowy Rok. Sporo okazji do posiedzenia z rodziną przy stole, milutkiego obżerania się i spalania dodatkowych kalorii podczas pasjonującej dyskusji z ciocią Krysią. “Dlaczego tak ścięłaś te włosy, takie ładne miałaś…”, “A za mąż to kiedy? Chyba nie jesteś jakimś genderem, co?”,”No zobacz jakie to życie jest. Tylko piątki w szkole miałaś, taka mądra, zdolna. A teraz, zobacz…”. Same świąteczne smaczki. Jeśli należysz do grona tych osób, dla których Święta bez swojskiej awanturki tracą swój czar, ten artykuł nie jest dla Ciebie. Jeśli jednak, chciałabyś wiedzieć, jak rozmawiać przy świątecznym stole i przetrwać, zapraszam do czytania.

Coraz bliżej Święta, czyli panowie oglądający Kevina i panie lepiące pierogi (+ Atlas facetus domesticus)

Jako dziecko uwielbiałam Święta i nie rozumiałam, jak ktokolwiek może ich nie lubić. To pierwsze zostało mi do dzisiaj. To drugie wyjaśniła mi bardzo dosadnie moja babcia. Kiedy miałam jakieś sześć lat powiedziała mi, że nienawidzi Świąt. Nie było to nic w stylu “eeeh, ja tam wolę wakacje” albo “nieee, jakoś mnie to nie kręci”. Nie. Moja babcia wróciła z pracy, posprzątała mieszkanie, wyprała firanki, ulepiła jakieś trzysta pierogów i właśnie zabierała się za ucieranie maku do trzeciego makowca i kiedy powiedziała bardzo wyraźnie “Nienawidzę Świąt”. Cóż, coraz bliżej Święta, a w wielu domach będzie w tym roku tak samo, jak w domu mojej babci. Czyli panowie oglądający Kevina i panie lepiące pierogi.

Czy tylko ja mam problem z mówieniem “nie”?

Problem ze słowem “nie” to częsta przypadłość kobiet. I to nie tylko w takim sensie, że kobiety nie potrafią tego słowa używać. W naszej kulturze słowo “nie” po prostu kobiecie “nie przystoi”. Nie wierzysz? Być może należysz do grona tych szczęśliwych kobiet, które nauczyły się odmawiać bez wyrzutów sumienia. Bardzo często jest jednak tak, że nie umiemy powiedzieć “nie” bez tego ciężkiego uczucia, że należałoby naszą odmowę jakoś usprawiedliwić czy wyjaśnić. I, że ta druga strona właśnie takiego wyjaśnienia lub usprawiedliwienia oczekuje. Tymczasem nauka odmawiania to najważniejszy krok ku pełnej asertywności.

Jak rozpoznać kłamcę? Prawda o komunikacji kłamczucha.

Wszyscy od czasu do czasu kłamią. Zdarzają nam się kłamstewka raczej niewinne i kłamstwa poważne, z których nie jesteśmy dumne. Kłamiemy z różnych powodów. Po to, by ktoś inny poczuł się lepiej lub po to, byśmy same się lepiej poczuły. Kłamiemy ze wstydu, ze strachu lub dla własnej korzyści. Znam również takich ludzi, którzy kłamią dla czystej rozrywki. I choć kłamstwo jest w naszym życiu bardzo powszechne, żadna z nas nie chciałaby sama stać się ofiarą oszusta. Jak się przed tym ustrzec? Jak rozpoznać kłamcę?

Pana Mózga podróże w czasie, czyli myślenie, które Ci nie służy

Zwykłyśmy uważać, że myślenie samo w sobie, w przeciwieństwie do niemyślenia, jest czymś pozytywnym. W rzeczywistości jednak, tzw. niemyślenie zdarza nam się bardzo rzadko, a jeszcze rzadziej okazuje się czymś naprawdę szkodliwym. Bardzo często natomiast, prawdziwą szkodę wyrządza nam właśnie myślenie. Istnieje bowiem taki rodzaj myślenia, który nam w ogóle nie służy. Leniwy i wygodnicki Pan Mózg uprawia go wręcz nałogowo. Czy wiesz na czym polega?

TEST SŁUCHU! Którym z czworga uszu komunikacyjnych słuchasz?

Pisałam Ci już w poprzednich artykułach, że każdy akt komunikacyjny, czyli np. rozmowa z innym człowiekiem, to proces odbywający się równolegle na kilku różnych płaszczyznach i pełniący wiele funkcji jednocześnie. Dzisiaj powrócę do modelu czterech płaszczyzn komunikacyjnych Schulza von Thuna. Jeśli przeczytałaś artykuł o płaszczyznach i uszach komunikacyjnych, ale nie potrafisz sama ocenić, których z nich używasz najczęściej, ten test jest właśnie dla Ciebie!