Komplementy – dlaczego nie potrafimy ich przyjmować?

“Wszystkie kobiety lubią komplementy”…, a przynajmniej tak mogłoby się wydawać. Komplementy są miłe, są wyrazem czyjegoś uznania i z założenia, powinny wywoływać w nas uczucia pozytywne. Tymczasem, jak pokazują badania, aż połowa kobiet nie potrafi przyjmować komplementów i, co gorsza, wiąże je często z uczuciem zawstydzenia, a nawet zażenowania. Czy wiesz, dlaczego tak jest? A może sama należysz do grona tych kobiet, które na komplementy reagują negacją? Jeśli na pochwały typu “Świetnie wyglądasz w tej sukience!” zdarzyło Ci się odpowiedzieć słowami “Ech, wyciągnęłam ją z dna szafy…”, ten artykuł jest właśnie dla Ciebie!

Twoje ciało i umysł to jedna drużyna, czyli embodiment na co dzień.

Kiedy myślimy o naszym ciele i umyśle, z reguły postrzegamy je rozdzielnie. Czasem nawet pojmujemy je jako dwa przeciwieństwa. Stereotypowy “Mięśniak” to przecież facet o niewielkiej inteligencji, zaś typowy “Mózg” występuje w naszej wyobraźni jako człowiek o wątłej fizjonomii. Tymczasem, w rzeczywistości, nasze ciało i umysł to jedna drużyna, działają razem i wzajemnie na siebie wpływają. Nasze ciało to przy tym znacznie więcej niż pojemnik dla umysłu i ducha. Ma ono ogromny wpływ na to, jak myślimy i jak radzimy sobie z emocjami. W dzisiejszym artykule chciałabym opowiedzieć Ci właśnie o tym. Zaznaczę jednak uczciwie, że zahaczymy dziś o wiedzę lingwistyczną wykraczającą poza poziom dla początkujących.

Komunikacja w związku, czyli temat na Walentynki!

Walentynki, niezależnie od tego, czy obchodzicie to święto czy nie, są dobrą okazją do tego, by porozmawiać na bardzo ważny temat, jakim jest komunikacja w związku. Na tą okoliczność chciałam przygotować dla Was coś specjalnego! Dlatego też, zaprosiłam do rozmowy ekspertkę, terapeutkę dla par Dianę Hernandez. Dziś publikuję tą rozmowę w formie nagrania wideo i mam nadzieję, że się Wam ono spodoba.

Komunikacja intrapersonalna, czyli jak dbać o zdrową relację z samą sobą.

Wyobraź sobie, że Twoja “najbliższa przyjaciółka” jest zołzą. Nie taką zołzą, że “he he he, ale z ciebie jędza”, ale prawdziwym wrednym babskiem. Podcina Ci skrzydła, nigdy w Ciebie nie wierzy, zawsze Cię krytykuje i nie przepuści Ci ani jednej wpadki. Ciągle słyszysz od niej, że jesteś beznadziejna, że nie dasz rady, że jesteś nieudacznikiem i katastrofą. Jaki wpływ miałoby na Ciebie częste towarzystwo takiej osoby? A teraz pomyśl, czy osoba, z którą przebywasz najczęściej, czyli Ty sama, nie jest właśnie taką toksyczną przyjaciółką. Jeśli tak, nic dziwnego, że czujesz się zdemotywowana, niepewna siebie i nieszczęśliwa. Żeby temu zapobiec, należy zadbać o zdrową relację z samą sobą, a kluczem takiej relacji jest odpowiednia komunikacja intrapersonalna.