Efektywna perswazja – czyli metafora w sztuce przekonywania

Perswazja to sztuka przekonywania innych do swoich racji lub do własnego punktu widzenia. Nie jest to jednak sztuka wcale prosta, a perswazja, stosowana nieumiejętnie, nie tylko nie spełni swojego zadania, ale przyniesie skutek wręcz odwrotny do zamierzonego. Z drugiej jednak strony, zręcznie stosowane techniki perswazji, są potężnym narzędziem, mogącym służyć nam w każdej dziedzinie naszego życia. Dlatego też dziś, chciałabym Ci pokazać, jak w oparciu o wiedzę o funkcjonowaniu ludzkiego umysłu, zastosować metaforę, jako jedną z najefektywniejszych technik perswazji.

Sekretna mapa myśli, czyli czym jest metafora konceptualna

Istnieje w Twojej głowie sekretna mapa myśli. Być może o tym nie wiesz, ale Twój umysł tworzy, rozwija i dopracowuje ją przez całe Twoje życie. Możesz też nie wiedzieć, że używasz tej mapy zawsze wtedy, gdy próbujesz pojąć coś bardziej skomplikowanego od budowy cepa. Odpowiada ona za to, jak rozumiesz otaczający Cię świat oraz za to, jak myślisz i działasz na co dzień. I wszystko byłoby super, gdyby nie to, że mapa ta jest zaszyfrowana. Ale nie rozpaczaj! – pomogę Ci ją rozszyfrować. Nadszedł bowiem oto, ten wyczekiwany dzień, w którym dowiesz się, czym jest metafora konceptualna!

Feminatywy – czyli o decyzji, którą musi podjąć każda użytkowniczka języka polskiego – cz. II

Nauczycielka, policjantka, doktorka, psycholożka – to przykłady feminatywów w języku polskim. Wszystkie te rzeczowniki są poprawne językowo, zaś używanie ich na co dzień uważam za wybór każdej z nas. W poprzednim artykule “Feminatywy – czyli o decyzji, którą musi podjąć każda użytkowniczka języka polskiego – cz. I” odniosłam się do najczęściej spotykanych argumentów “przeciw żeńskim końcówkom”. Dziś, na przeciwległej szali chciałabym więc postawić argument “za”. Tak, tylko jeden argument. Jednak, jest to według mnie, argument wagi ciężkiej i jest on wart naszej uwagi.

Twoje ciało i umysł to jedna drużyna, czyli embodiment na co dzień.

Kiedy myślimy o naszym ciele i umyśle, z reguły postrzegamy je rozdzielnie. Czasem nawet pojmujemy je jako dwa przeciwieństwa. Stereotypowy “Mięśniak” to przecież facet o niewielkiej inteligencji, zaś typowy “Mózg” występuje w naszej wyobraźni jako człowiek o wątłej fizjonomii. Tymczasem, w rzeczywistości, nasze ciało i umysł to jedna drużyna, działają razem i wzajemnie na siebie wpływają. Nasze ciało to przy tym znacznie więcej niż pojemnik dla umysłu i ducha. Ma ono ogromny wpływ na to, jak myślimy i jak radzimy sobie z emocjami. W dzisiejszym artykule chciałabym opowiedzieć Ci właśnie o tym. Zaznaczę jednak uczciwie, że zahaczymy dziś o wiedzę lingwistyczną wykraczającą poza poziom dla początkujących.

Brzydkie słowo “feministka”

Mam wrażenie, że dzisiejszym artykułem narażę się na krytykę zarówno za strony niektórych feministek, jak i niektórych przeciwniczek feminizmu. Nie szkodzi. Dzięki mojej wiedzy na temat komunikacji oraz sporemu doświadczeniu na tym polu, z krytyką radzę sobie całkiem nieźle. Jestem przy tym bardzo ciekawa Twojego zdania na temat, który jest dla mnie, jako kobiety i lingwistki, bardzo istotny. Porozmawiajmy zatem o tym “brzydkim” słowie, jakim jest “feministka”.