Czy można wytrenować pewność siebie?

Brak pewności siebie utrudnia życie. Sprawia, że czujemy się nieszczęśliwe, zależne od innych, słabe i zdemotywowane. Brak pewności siebie objawia się w bardzo różny sposób. Może być paraliżującą nieśmiałością lub zwyczajem zakładania masek na każdą okazję. Może objawiać się jako brak asertywności lub nałogowe szukanie poklasku innych. Na zewnątrz może przybierać różne formy, jednak są one tylko objawami problemu, który znajduje się w naszym wnętrzu. Prawdziwą pewność siebie można zatem zyskać tylko dzięki pracy nad tym właśnie, wewnętrznym problemem. Pewność siebie można wytrenować. Jednak, czy wiesz jak się do takiego treningu zabrać?

Każda z nas rodzi się pewna siebie.

Rodzimy się z naturalną pewnością siebie, jednak zdarza się bardzo często, że gdzieś po drodze tracimy umiejętność korzystania z niej. Małe dzieci nie obawiają się okazywania swoich emocji, wyrażania swoich potrzeb ani akcentowania swojego istnienia. Gdy są złe lub smutne, płaczą, gdy czegoś potrzebują, proszą o to. Domagają się uwagi i nie wątpią w to, że ta uwaga im się należy. Jednak, kiedy dorastamy, tracimy tą niezachwianą wiarę w naszą własną wartość. Przepełniamy się wątpliwościami i lękami oraz zaczynamy kwestionować własną ważność.

Ogromna część tych zmian zachodzi już w okresie dojrzewania, kiedy zmieniają się nasze ciała, nasza psychika i pojmowanie naszego miejsca w społeczeństwie. Zaczynamy szukać potwierdzenia naszej wartości u innych ludzi oraz oceniamy siebie przez pryzmat tego, co oni o nas myślą. Niewielka tylko część kobiet powraca po tym okresie do stanu pierwotnej pewności siebie. Większość z nas zmaga się z wątpliwościami, lękami i niepewnością przez resztę życia.

Naturalną pewność siebie można odblokować.

Wszystkie te nabyte w ciągu życia wątpliwości i lęki można zakwalifikować jako blokady naturalnej pewności siebie. Ta wewnętrzna pewność siebie istnieje w nas zawsze, jest jednak blokowana przez różnego rodzaju lęki. Tak jak wtedy, gdy jesteś uczestniczką dyskusji i bardzo dokładnie wiesz, co chciałabyś powiedzieć, jednak boisz się reakcji innych na Twoje słowa. Lub wtedy, gdy obawiasz się, że Twoja prawdziwa osobowość nie jest wystarczająco interesująca i zakładasz maskę, by inni Cię zaakceptowali.

Żeby stać się na powrót kobietą pewną siebie, trzeba zatem pokonać istniejące w nas blokady i wyzwolić naturalną pewność siebie. Wymaga to sporego wysiłku i dużego nakładu pracy, jednak jest to możliwe w każdym wieku. Najważniejszą kwestią w całym tym procesie, jest zaś zdanie sobie sprawy z tego, że pewności siebie nie uzyskamy z zewnątrz, nie otrzymamy jej w prezencie, ani nie kupimy jej. Inni nie mogą jej nam dać, nawet gdyby bardzo chcieli. Pewność siebie jest w nas i tylko od nas zależy, czy uda nam się ją odblokować.

Aby odblokować pewność siebie potrzeba świadomości i treningu.

Trening pewności siebie porównałabym do treningu sportowego. Na początku drogi każda z nas ma tylko potencjał. Posiadamy mięśnie, kości, ścięgna, układ oddechowy itp.- wszystko to, co jest nam potrzebne do fizycznej sprawności. Na końcu drogi, jedne z nas będą potrafiły szybko biegać, inne wysoko skakać, a jeszcze inne grać w piłkę nożną. Jednak to, co jest trzonem tej drogi i to co łączy efektywność we wszystkich tych dziedzinach sportu, to wytrenowana kondycja fizyczna.

Z pewnością siebie jest podobnie. Na początku wszystkie mamy potencjał w postaci naturalnej (lecz zablokowanej) pewności siebie. Mowa tu o wewnętrznej świadomości naszych mocnych stron i zalet. Na końcu naszej drogi, zależnie od naszych predyspozycji i upodobań, niektóre z nas będą przebojowymi ekstrawertyczkami, inne zaś stoicko spokojnymi liderkami, a jeszcze inne wiernymi sobie introwertyczkami. Trzonem tej drogi jest jednak wytrenowana wewnętrzna pewność siebie, która pozwoli nam być na zewnątrz dokładnie takimi osobami, jakimi wewnętrznie pragniemy być.

Trening pewności siebie.

Drogę do pełnego odblokowania pewności siebie podzieliłabym zatem na trzy najważniejsze etapy:

1. Akceptacja siebie

Być może hasło “zaakceptuj siebie” uważasz za powycierany i pusty slogan. Ja jednak podchodzę do tego tak, jak do nakreślenia własnego punktu wyjścia. Nie chodzi o to, by akceptacja samej siebie polegała na rezygnacji z działań w myśl “jestem jaka jestem, nic nie poradzę”. Chodzi o to, by uświadomić sobie, gdzie zaczyna się Twoja droga. Jakie są Twoje mocne strony i zalety? Z czego składa się Twój własny fundament pewności siebie?

Na tym etapie część niepewnych siebie kobiet powie zapewne “Ja nie mam żadnych zalet, ani żadnych mocnych stron”. I to jest właśnie błąd. Jeśli myślisz, że nie masz zalet, to albo nie potrafisz ich dostrzec, albo za bardzo skupiasz się na własnych wadach. Nie ma co użalać się nad samą sobą. Trzeba się wziąć do roboty! A ta robota polega dokładnie na tym, by z pełną świadomością poszukiwać swoich mocnych stron i odkrywać własne zalety. To trudne zadanie, ale twierdząc, że nie masz żadnych zalet, poddajesz się już na samym jego początku.

2. Relacja z samą sobą

Podstawą, lub nazwanym wcześniej trzonem, wewnętrznej pewności siebie jest relacja z samą sobą. Dobra relacja z samą sobą polega na całkowicie racjonalnej miłości własnej. Nie możesz oczekiwać, by inni Cię lubili i doceniali, jeśli sama siebie nie lubisz i nie doceniasz. Nie możesz wymagać od innych więcej, niż wymagasz od samej siebie.

Trening relacji z samą sobą porównałabym właśnie do treningu kondycji fizycznej. Tak, jak w przypadku kondycji fizycznej, również w przypadku dobrej relacji z samą sobą, trzeba o nią nieustannie dbać i regularnie trenować. Nie da się jej osiągnąć raz na zawsze i zapomnieć o niej, gdy zadanie zostało wykonane. W praktyce, trening taki polegać powinien na odpowiedniej komunikacji intrapersonalnej. O tym, jak taka komunikacja powinna z grubsza wyglądać, możesz przeczytać tutaj. W kolejnych artykułach napiszę również o tym, jak krok po kroku zabrać się za taki trening.

3. Pokonywanie blokad.

Na tym etapie chodzi o to, by odblokować Twoją wewnętrzną pewność siebie, tak, by mogła uzyskać również zewnętrzną formę. Trening taki polega na odnajdywaniu w sobie lęków blokujących Twoją pewność siebie i przełamywaniu ich dzięki praktycznym ćwiczeniom. Większość naszych lęków nie ma bowiem pokrycia w realnym zagrożeniu. Chodzi więc o to, by przekonać się na własnej skórze, że strach ten jest irracjonalny.

Tak więc, jeśli Twoja niepewność siebie nie pozwala Ci występować publicznie, ćwiczenia takie będą opierać się na przełamaniu się, by jednak to robić. Taki trening może zacząć się od ćwiczeń komunikacji niewerbalnej przed lustrem (przeczytaj o tym tutaj i tutaj), potem może on przekształcić się w poszczególne wyzwania. Np. wystąpienie przed małą grupą przyjaciół, potem przed znajomymi, następnie przed większą grupą nieznanych ludzi, itd. O tym, jak takie ćwiczenia mogą wyglądać również napiszę w przyszłych artykułach.

Należy jednak pamiętać, że sprawa wcale nie jest jednak taka prosta.

Skoro boisz się zabierania głosu w dyskusji lub boisz się zawierania nowych znajomości, nie wystarczy, że postanowisz sobie po prostu się nie bać i zaczniesz wszystkie te straszne rzeczy, ot tak, robić. Niestety tak to nie działa. W pierwszej kolejności musisz na tyle wzmocnić swoją własną relację ze sobą, by znaleźć w sobie prawdziwe wsparcie. Nie chodzi o to, by przestać się bać, ale o to, by bać się, ale mimo wszystko móc robić swoje.

Ważne jest zatem, by przez wszystkie etapy treningu pewności siebie przzejść z pełną świadomością i małymi krokami. Kiedy przestaniesz być wobec siebie niemiła i krytykancka, kiedy nauczysz się szanować się i wspierać, wtedy przystąpienie do etapu odblokowywania pewności siebie będzie naprawdę efektywne. Będziesz w stanie działać pomimo Twoich lęków. Ostatni etap treningu pewności siebie, powinien byc zatem podejmowany rzeczywiście na końcu – tylko wtedy przyniesie on efekty.

Ja sama przeszłam tą drogę.

Ja także byłam osobą nieśmiałą i niepewną siebie. Wiem na czym polega irracjonalny strach, przed zabraniem głosu w dyskusji, przed zwykłą rozmową z kolegami z pracy lub przed poznawaniem nowych osób. Wiem też, jak to jest, gdy sama jesteś dla siebie największym wrogiem. Jednak udało mi się wszystkie te przypadłości pokonać, choć kosztowało mnie to wiele pracy i samozaparcia.

Większość tej pracy wykonałam sama, ale na ostatnim etapie otrzymałam również pomoc w postaci warsztatów z trenerem. Wierzę, że Ty również jesteś w stanie to osiągnąć! Mój artykuł ma Ci tylko pomóc uświadomić sobie i usprawnić ten proces.

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *