Feminatywy – czyli o decyzji, którą musi podjąć każda użytkowniczka języka polskiego – cz. II

Nauczycielka, policjantka, doktorka, psycholożka – to przykłady feminatywów w języku polskim. Wszystkie te rzeczowniki są poprawne językowo, zaś używanie ich na co dzień uważam za wybór każdej z nas. W poprzednim artykule “Feminatywy – czyli o decyzji, którą musi podjąć każda użytkowniczka języka polskiego – cz. I” odniosłam się do najczęściej spotykanych argumentów “przeciw żeńskim końcówkom”. Dziś, na przeciwległej szali chciałabym więc postawić argument “za”. Tak, tylko jeden argument. Jednak, jest to według mnie, argument wagi ciężkiej i jest on wart naszej uwagi.

Język zmienia się wraz ze zmianami otaczającego nas świata.

Kiedy ludzie przesiedli się z powozów i koni do czterokołowych maszyn wyposażonych w silniki, stwierdzono w pewnym momencie, że maszyny te powinny mieć swoją nazwę. Zorganizowano więc konkurs, a w drodze tego konkursu wybrano słowo “samochód”, które gości w języku polskim do dzisiaj. Tak oto zmieniająca się rzeczywistość wpłynęła na rozwój naszego języka.

Kiedy kobiety uaktywniły się zawodowo oraz zaczęły zdobywać stopnie naukowe,  wyodrębnienie się żeńskich rzeczowników dla ich określenia, uznano również za naturalną kolej rzeczy. Powstały więc nazwy takie jak polityczka czy doktorka, które nie tylko odpowiadały potrzebom komunikacyjnym ówczesnych, ale stały też w zgodzie z “naturą” naszego języka. Dopiero potem zmieniono te rzeczowniki na określenia typu pani doktor czy pani polityk, a było to wynikiem innych, tym razem politycznych, zmian w naszej rzeczywistości.

Teza: Język kształtuje naszą rzeczywistość.

Już na podstawie dwóch powyższych przykładów możemy sobie zatem wyobrazić stopień, w jakim rzeczywistość wpływa na nasz język. Język służy przecież komunikacji, a komunikując się opisujemy rzeczywistość, która nas otacza. Kiedy rzeczywistość ta ulega zmianom, język musi za nią nadążyć. Jednak relacja między rzeczywistością a językiem jest dużo bardziej skomplikowana i głębsza. Opiera się ona bowiem na wzajemnym, a nie jednostronnym, wpływie.

Lingwistyka kognitywna (której sama jestem zwolenniczką) przekonuje, że język w istocie kształtuje naszą rzeczywistość. Jak? Poprzez ogromny wpływ jaki ma na nasze procesy myślowe i naszą świadomość. Z jednej więc strony, zmieniająca się rzeczywistość wpływa na zmiany w naszym języku. Z drugiej jednak strony, to właśnie język kształtuje sposób, w jaki o tej rzeczywistości myślimy. Nasze myśli z kolei wpływają na to, jak działamy, a to, jak działamy wpływa na otaczający nas świat.

Przykład 1. Czy mosty mają płeć? W naszej głowie – tak!

Ponieważ mowa dziś o feminatywach, spośród wielu przykładów na poparcie powyższej tezy, wybrałam te, które nawiązują w jakiś sposób do płci. Jednym z nich jest eksperyment, w którym uczestniczyły osoby, dla których językiem ojczystym był hiszpański oraz takie, dla których językiem ojczystym był niemiecki. W trakcie eksperymentu obu grupom polecono podać przymiotniki na określenie obiektu “most”.

Osoby posługujące się językiem hiszpańskim wybrały przymiotniki takie jak: długi, mocny, strzelisty, wytrzymały i niebezpieczny. Osoby posługujące się językiem niemieckim wybrały przymiotniki takie jak: piękny, delikatny, elegancki, uroczy i smukły. Widać więc, że w pierwszym przypadku wybierano określenia stereotypowo “męskie”, zaś w drugim stereotypowo “kobiece”. Skąd wzięła się ta różnica? Właśnie z języka! Po hiszpańsku most to “el puente” – rzeczownik w rodzaju męskim. Po niemiecku natomiast, most to “die Brücke”, a więc rzeczownik w rodzaju żeńskim.

Przykład 2. Czy sztućce mają płeć? Owszem!

Inny przykład dotyczy reklamy z gadającymi sztućcami. Otóż w reklamie tej rozmawiali sobie łyżka i widelec… Czy wyobrażasz sobie ich głosy? Większość osób posługujących się językiem polskim, nadałoby zapewne głos męski widelcowi i głos kobiecy łyżce. Jednak w telewizji francuskiej rozmowa ta przebiegała między dwoma głosami kobiecymi, a łyżka i widelec mały doklejone “kobiece” rzęsy. Tak, dobrze zgadłaś. Zarówno widelec, jak i łyżka to w języku francuskim rzeczowniki rodzaju żeńskiego. Przetłumaczenie i zdubbingowanie tej reklamy na język polski okazało się więc bardzo trudnym zadaniem.

Na podstawie tych przykładów widać, że rodzaje rzeczowników kojarzymy bezpośrednio z płcią, nawet wtedy, gdy mowa o przedmiotach. Rodzaj gramatyczny, który jest aspektem językowym, ma więc istotny wpływ na sposób w jaki myślimy o rzeczywistych obiektach, których dane rzeczowniki dotyczą.

Jak się to ma do używania feminatywów?

Zanim odpowiem na to pytanie, przeczytaj uważnie ten tekst:

Profesor Bielik i doktor Kwiatek to nie tylko naukowcy, ale i niezastąpieni fachowcy w swoich dziedzinach. W codziennej pracy łączą akademicką wiedzę z ogromnym doświadczeniem praktycznym. Prywatnie znajdują również czas dla swoich rodzin. Są wspaniałymi mamami dla swoich dzieci.  

Powiedz teraz, w którym momencie czytania tekstu, zorientowałaś się, że chodzi o dwie kobiety? Przypuszczam, że dopiero wtedy, gdy przeczytałaś, że osoby, o których mowa, są również mamami.

Tak, jak w przypadku widelców, łyżek i mostów, rzeczowniki w rodzaju męskim i męskoosobowym, które określają zawody, profesje czy tytuły naukowe, zyskują w naszych głowach konkretną płeć – płeć męską. To właśnie na poziomie naszej świadomości, poprzez język którego używamy, kobiety, ich obecność i udział w społeczeństwie, stają się często “niewidzialne”. I właśnie temu, by tą “widzialność” kobietom przywrócić, służyć mogą feminatywy.

Feminatywy – ważna decyzja do podjęcia.

Tak, jak pisałam w poprzednim artykule, uważam, że używanie feminatywów na co dzień jest wyborem każdej z nas. Jest to decyzja do podjęcia. Poprzednio odniosłam się do argumentów “przeciw żeńskim końcówkom”. Wśród nich wymieniłam trudność związaną z używaniem feminatywów, jako argument dla mnie istotny.  W Waszych komentarzach na facebooku pojawiły się również argumenty odnośnie ekonomii języka, czytelności przekazu oraz binarnego postrzegania płci – te również uważam za bardzo ważne.

Na przeciwległej szali stawiam jednak argument dotyczący “widzialności” kobiet, ich obecności i działalności w społeczeństwie. Szansę na to, że dzięki zmianom w języku, zawody takie, jak chirurg, naukowiec czy polityk zyskają kobiecą postać również w naszej świadomości. I jest to, w mojej opinii, argument wagi ciężkiej.

Czy feminatywy są rozwiązaniem idealnym – nie wiem. Sądzę jednak, że rozpowszechnianie feminatywów, to pierwszy krok ku istotnym zmianom w języku. Krok, który warto podjąć i który może doprowadzić nas do innych zmian, nie tylko w języku, ale również w naszej świadomości i w rzeczywistości, która nas otacza. Na ten moment, biorąc pod uwagę stan mojej wiedzy oraz istniejące możliwości, wybieram używanie feminatywów, wszędzie tam, gdzie jest to możliwe. A jaką decyzję podejmiesz Ty?

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *