Jak radzić sobie z krytyką? Poznaj mój sposób!

Krytyka boli i nie ma chyba ani jednej osoby, która tego bólu nie odczułaby chociaż raz w swoim życiu. Boli w momencie, w którym dowiadujesz się o negatywnej opinii innych na temat Twojej osoby lub tego, co robisz. Boli w momencie, w którym nie potrafiłaś odpowiednio zareagować na krytyczny komentarz. Boli jako nieprzyjemne zaskoczenie, nieumiejętność odgryzienia się, znalezienia ciętej riposty lub argumentów na Swoją obronę. Jednak najbardziej bolesne jest to, co przychodzi potem, gdy zostajesz z krytyką sam na sam i nie potrafisz sobie z nią poradzić. Dziś napiszę właśnie o tym, jak wewnętrznie radzić sobie z krytyką.

Co jest najtrudniejsze w radzeniu sobie z krytyką?

Kiedy stajemy się obiektem krytyki dzieje się kilka, następujących po sobie, rzeczy. Najpierw odbieramy krytyczny komentarz. Następnie bezpośrednio na niego reagujemy. Staramy się obronić albo odgryźć lub całkowicie się blokujemy i nie odpowiadamy w ogóle (brak reakcji jest również reakcją!). A potem przychodzi najgorsze. Zaczynamy o krytyce myśleć, przeżywać ją i roztrząsać. Powracamy do niej nawet na długo po całym zajściu i odtwarzamy je w pamięci. Zaczynamy wierzyć, że czyjś krytyczny komentarz jest wiernym odbiciem rzeczywistości i, w efekcie, zaczynamy wątpić w siebie, podważać własne umiejętności oraz tracimy pewność siebie.

To właśnie w tym momencie krytyka zyskuje prawdziwie niszczycielską moc. Dlatego też, moim zdaniem, radzenie sobie z krytyką nie opiera się na ciętym języku ani dobrym refleksie w konfrontacji z krytykantem. Radzenie sobie z krytyką polega na tym, by ograniczyć jej destrukcyjne oddziaływanie na nas same. Możesz mieć wspaniałą ciętą ripostę, przygotowaną na każdy jeden krytyczny komentarz. Jednak, jeśli pozwolisz krytyce zakorzenić się w Tobie i niszczyć Twoją wewnętrzną pewność siebie, będzie to naprawdę niewielką pociechą.

Krytyka jest w pierwszej kolejności zwykłym komunikatem.

Przez lata “walki” o moją pewność siebie wypracowałam sposób, który pozwala mi efektywnie radzić sobie z krytyką. Nie jestem psychologiem ani terapeutą, nie ośmielę się zatem nazwać mojego sposobu metodą radzenia sobie z krytyką. Znam się natomiast na komunikacji, a każda krytyka jest przecież w pierwszej kolejności zwykłym komunikatem i jako komunikat może być ona przez nas analizowana. 

Mój sposób analizowania krytycznych komunikatów opiera się luźno na modelu komunikacyjnym czworga uszu (o tym modelu możesz przeczytać tutaj). Dzięki takiej analizie jestem w stanie ocenić wartość krytycznego komentarza i wyznaczyć granicę jego oddziaływania na moją psychikę. Mój sposób nie jest idealny, nie sprawi, że nagle zaczniesz podchodzić do krytyki na spokojnie i bez emocji. Ma on jednak tę zaletę, że działa jak sito, pozwala zrozumieć krytyczny komunikat i odpowiednio się do niego ustosunkować. Sposób ten działa u mnie niezawodnie i być może posłuży również Tobie. Na czym polega?

Mój sposób na radzenie sobie z krytyką.

Każdy krytyczny komentarz jest po prostu komunikatem. Jako komunikat może być on wysyłany na czterech różnych płaszczyznach. Poradzenie sobie z krytyką obejmuje więc zrozumienie, na której z płaszczyzn krytyczny komunikat został nadany, a następnie dokonanie oceny, jaką wartość ma on dla nas samych. Większość krytycznych komentarzy jest dla nas bowiem całkowicie bezużyteczna, należy je więc po prostu zignorować. Niektóre krytyczne komentarze wystarczy zwyczajnie zaakceptować, a są i takie, które możemy przekształcić w coś pozytywnego.

Żeby móc ocenić charakter i wartość danego krytycznego komunikatu wystarczy zadać sobie kilka pytań. Krytyka może być dla Ciebie wartościowa w trzech różnych kategoriach: ze względu na fakty, do których się odnosi, ze względu na opinię, na której się koncentruje lub ze względu na osobę krytykującą. W każdym innym wypadku, krytyka nie jest warta Twojej uwagi. Dziś stworzyłam dla Ciebie schemat, który pomoże Ci przejść przez cały ten proces weryfikacji krytycznego komunikatu.

KRYTYKA RZECZOWA.

W pierwszej kolejności należy sobie zadać pytanie, czy dany komentarz krytyczny odnosi się do konkretnych danych i faktów. Jeśli tak, mamy do czynienia z KRYTYKĄ RZECZOWĄ.

“Efektywność Twojej pracy spadła w ostatnim miesiącu”, “Zdaje się, że trochę ostatnio przytyłaś”, “Ten kurczak z warzywami zupełnie Ci nie wyszedł”. To krytyczne komunikaty, które wcale nie muszą być przyjemne dla ucha (możemy oczywiście kwestionować intencje krytykującego), odnoszą się jednak do konkretnych faktów i niosą ze sobą informację rzeczową.

Krytyka rzeczowa mówi o konkretnych danych i faktach, których prawdziwość możemy łatwo zweryfikować. “Rzeczywiście w ostatnim miesiącu zrobiłam tylko połowę z tego, co miałam zrobić”, “Hmmm, cyferki na wadze wskazują siedem kilogramów więcej niż zazwyczaj”, “Ok, kurczak jest surowy w środku”. Krytyka, której nie da się zweryfikować na podstawie danych i faktów, nie jest krytyką rzeczową. Będzie się ona odnosiła raczej do opinii lub poglądów krytykującego i można ją przyporządkować do, któregoś z pozostałych rodzajów krytyki.

Zatem, kiedy wiesz już, że masz do czynienia z krytyką rzeczową, pozostaje Ci tylko odpowiednio się do niej ustosunkować. Pytanie, które powinnaś sobie zadać, by poradzić sobie z tego typu krytyką jest bardzo proste. “Czy fakty te są dla mnie istotne?”. “Efektywność mojej pracy odbije się na mojej premii, jest więc to dla mnie ważne. Co mogę poprawić, żeby w przyszłym miesiącu wypaść lepiej?”. “Siedem kilogramów więcej, może mnie nie cieszy, ale nie jest też tragedią. Zajmę się tym, kiedy zacznie mi to naprawdę przeszkadzać.”. “Kurczak mi nie wyszedł, ale doprawdy, dobrze upieczony kurczak nie znajduje się na mojej liście priorytetów”.

Kiedy ocenisz, jaką wartość ma dany komunikat krytyczny dla Ciebie, pozostaje Ci tylko zdecydować, co zrobić z nim dalej. Możesz zignorować go i zamknąć temat lub odnieść się do niego jak do wartościowej informacji zwrotnej.

KRYTYKA EGOCENTRYCZNA

Jeśli komunikat krytyczny nie odnosi się do konkretnych danych i faktów należy zidentyfikować ją jako jeden z trzech pozostałych rodzajów komunikatów. Aby to zrobić, trzeba trafnie ocenić, co stoi w centrum zainteresowania osoby krytykującej. Może się zdarzyć, że to własne opinie i poglądy takiej osoby będą w krytycznym komunikacie odgrywać najważniejszą rolę. W takiej sytuacji mamy do czynienia z KRYTYKĄ EGOCENTRYCZNĄ.

Taką krytykę łatwo rozpoznać, bowiem w wypowiedzi osoby krytykującej to jej opinie i jej przekonania będą odgrywać główną rolę. “Wiesz, ta sukienka w ogóle Ci nie pasuje. Ja zawsze dobieram ubrania do mojej figury, staram się patrzeć nie tylko na rozmiar, ale też na krój. No i oczywiście patrzę też na aurę kolorystyczną. Do mnie pasują kolory jesieni więc zawsze odpowiednio to podkreślam. No jakoś to mi wychodzi, tak wiesz, naturalnie. To kwestia dobrego gustu.”

Kiedy zorientujesz się, że masz do czynienia z tego typu komunikatem należy zadać sobie pytanie, czy dana opinia krytyczna jest dla Ciebie wartościowa. Tego typu opinia może być wartościowa, gdy poparta jest dobrymi i przekonującymi argumentami. Wtedy możesz potraktować ją, jako informację zwrotną, przeanalizować własne opinie lub zaakceptować ją jako odmienny punkt widzenia.

Warto jednak pamiętać o tym, że wielu ludzi jest po prostu egocentrykami – myślą przede wszystkim o sobie samych. Nawet kiedy taka osoba mówi o Tobie, myśli tak naprawdę o sobie. Kiedy mówi “Robisz to źle”, myśli “Ja robię to lepiej”. Kiedy mówi “Nie jesteś w tym dobra” myśli “Ja jestem w tym świetna i zaraz Ci o tej świetności opowiem”. Takie osoby krytykują, by same mogły dobrze się poczuć, by stworzyć scenografię, na której tle same wypadną lepiej. Krytykowanie Ciebie jest zatem tylko efektem ubocznym ich dążenia do tego, by podnieść swoją własną wartość. Tego typu krytyka nie powinna być dla Ciebie wartościowa. Możesz ją spokojnie zignorować.

KRYTYKA RELACYJNA

Może się również zdarzyć, że krytyczny komunikat reprezentujący czyjąś opinię lub punkt widzenia, koncentruje się rzeczywiście na Tobie lub Twoich działaniach. W takim przypadku może chodzić o KRYTYKĘ RELACYJNĄ, która dotyczy tego, co autor krytyki myśli o Tobie, zaś podstawą do krytykowania Cię jest relacja między wami. Taka relacja może być prawdziwa lub wyimaginowana. Warto więc zadać sobie na początku pytanie, czy krytyka taka ma dla Ciebie wartość ze względu na bliskość Twojej relacji z osobą krytykującą.

Może być tak, że z osobą krytykującą wiąże Cię rzeczywiście bliska relacja. W takiej sytuacji, całkiem zasadne jest myślenie, że opinia tej konkretnej osoby będzie dla Ciebie ważna. Jest to chyba jedyny przypadek, w którym dopuszczam, by nawet krytyka nie opierająca się faktach ani dobrze uargumentowanych opiniach, była dla mnie istotna . “Nigdy mnie nie słuchasz”, “Nie poświęcasz mi wystarczająco dużo czasu” to komunikaty, które nie opierają się wprawdzie na konkretnych danych, są jednak sygnałem o problemie, który ze względu na Twoją relację z daną osobą, warto zidentyfikować i rozwiązać.

Najczęściej jest jednak tak, że osoba krytykująca opiera się na wyobrażonej relacji między nią samą a Tobą. W takiej wyobrażonej relacji osoba ta stawia siebie ponad Tobą, co daje jej prawo do krytykowania Twojej osoby. W tym wyobrażeniu, taka krytyczna opinia powinna mieć również dla Ciebie ogromne znaczenie. Przyjmowanie takiej krytyki i przejmowanie się nią oznacza jednocześnie akceptację dla relacji, w której Twój rozmówca ma prawo oceniania Ciebie, a Ty stajesz się osobą ocenianą. Kiedy niezbyt bliski kolega z pracy mówi: “Hmm… ta nowa fryzura nie wygląda korzystnie” tak naprawdę przekazuje Ci tylko swoją opinię i z jakiegoś powodu uważa, że powinnaś tą opinię koniecznie poznać. Powody tworzenia tego typu wyimaginowanych relacji mogą być różne, najczęściej jednak chodzi o poczucie własnej ważności i wartości krytykującego. Opinie tego typu nie powinny mieć dla Ciebie dużej wartości.

KRYTYKA CELOWA

Może się zdarzyć, że wymierzony w Ciebie krytyczny komunikat nie odnosi się ani do faktów, ani opinii krytykującego, ani nawet do Twojej z nim relacji. Mamy wtedy często do czynienia z KRYTYKĄ CELOWĄ, tzn. taką, która ma bardzo konkretny cel. Celem tym jest wywołanie Twojej reakcji, prowokacja, sprawienie Ci przykrości. O tego typu krytyce nie mam wiele do powiedzenia. Chyba tylko tyle, że no cóż, istnieją osoby, które odnajdują przyjemność w sprawianiu przykrości innym.

Osoby krytykujące w ten sposób rzadko mają odwagę, aby robić to wprost. Najczęściej ubierają swoją krytykę w żarty, pozornie niewinne pytania lub niebezpośrednie sugestie i aluzje. Asekurują się w ten sposób na wypadek, gdybyś jednak zechciała odeprzeć atak. “Och, jakoś dziwnie wyglądasz w tym makijażu”, “He he, nie za stara jesteś na takie imprezy?”, “A może wzięłabyś się za siebie?”. To przykłady krytycznych komentarzy, które naprawdę nie zasługują na Twoją uwagę. Jedyne pytanie, które można sobie w takim przypadku zadać to:

“A co mnie to właściwie obchodzi?”.

Do czego służy schemat radzenia sobie z krytycznym komunikatem?

Mój sposób radzenia sobie z krytycznymi komunikatami nie ochroni Cię przed negatywnymi uczuciami, a już na pewno nie ochroni Cię przed krytyką samą w sobie. Jest jednak filtrem, który pomoże Ci ustosunkować się do danego krytycznego komentarza i oszczędzi Ci mnóstwo czasu i nerwów, które normalnie zużyłabyś na roztrząsanie krytyki. A jest to, według mnie, już ponad połowa sukcesu!

P.S. Moja mina na zdjęciu do tego artykułu miała być ostra niczym najostrzejsza krytyka… jednak moje umiejętności aktorskie pozostawiają wiele do życzenia… 🙂

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *