Komplementy – dlaczego nie potrafimy ich przyjmować?

“Wszystkie kobiety lubią komplementy”…, a przynajmniej tak mogłoby się wydawać. Komplementy są miłe, są wyrazem czyjegoś uznania i z założenia, powinny wywoływać w nas uczucia pozytywne. Tymczasem, jak pokazują badania, aż połowa kobiet nie potrafi przyjmować komplementów i, co gorsza, wiąże je często z uczuciem zawstydzenia, a nawet zażenowania. Czy wiesz, dlaczego tak jest? A może sama należysz do grona tych kobiet, które na komplementy reagują negacją? Jeśli na pochwały typu “Świetnie wyglądasz w tej sukience!” zdarzyło Ci się odpowiedzieć słowami “Ech, wyciągnęłam ją z dna szafy…”, ten artykuł jest właśnie dla Ciebie!

Komplementy są miłe…

Czy wszystkie kobiety lubią komplementy? Nie wiem, nie poznałam wszystkich kobiet na tym świecie. Zaryzykuję jednak stwierdzeniem, że wiele kobiet komplementy rzeczywiście lubi. Komplementy są z założenia, wyrazem czyjegoś uznania dla nas lub dla naszej działalności i, jako takie mogą, a nawet powinny sprawiać nam przyjemność. Sporo zależy tutaj oczywiście od formy i treści komplementu. Co innego dowiedzieć się, że “świetnie wyglądasz w jasnym błękicie”, a co innego, że “masz fajne cycki”… Dużo zależy też od samego nadawcy komplementu. To nie to samo usłyszeć, że “masz świetne nogi”, od męża i usłyszeć podobny komentarz od szefa. Jednak, jeśli chodzi o czerpanie przyjemności z otrzymywania komplementów, najwięcej zależy tak naprawdę od nas samych.

… i komplementy są straszne.

Wiele kobiet, usłyszawszy komplement, nawet, jeśli komplement ten sprawił im rzeczywistą przyjemność, reaguje na niego negacją. “Daj spokój, po prostu wrzuciłam wszystko do garnka”, “Oj tam, musiałam już coś zrobić z tymi włosami”, “Każdy głupi potrafiłby to wykonać tak samo!”. Taka reakcja na miłe słowa jest wbrew pozorom bardzo częstą przypadłością kobiet. Jeszcze gorzej jest jednak wtedy, gdy komplementy wywołują w nas prawdziwie negatywne uczucia, takie jak zawstydzenie, zażenowanie, a nawet strach. Dlaczego pochwały i miłe słowa miałyby prowokować w nas takie negatywne emocjonalne reakcje? Problem tkwi najczęściej w naszej własnej głowie i, zastanawiając się nad tym, zidentyfikowałam przynajmniej trzy jego możliwe przyczyny.

Zakładamy, że komplementy są nieszczere.

Bardzo często zakładamy, że komplementy które słyszymy nie są szczere. Kiedy słyszymy taki komplement, włączamy nasz wewnętrzny alarm nieufności. W takich sytuacjach obawiamy się nie tylko tego, że nadawca komplementu mówi nieprawdę, ale podejrzewamy go też często o nieczyste zamiary. Może przecież chodzić o zwykłą kpinę – komplementujący pewnie nie tylko nie mówi prawdy, ale wręcz czeka na naszą reakcję, by móc się z nas pośmiać. Może też chodzić o próbę manipulacji – no bo czego on może chcieć? Przysługi, pieniędzy, seksu?…Bo przecież, dlaczego ktoś miałby mówić nam miłe rzeczy, jeśli nie ma w tym żadnego drugiego dna lub jakichś niecnych zamiarów?

Nie chcemy się wydać nieskromne.

Czasami jest też tak, że słysząc komplement czujemy się nieswojo i nie wiemy jak na niego zareagować, żeby nie wyjść na osoby nieskromne. A tak się jakoś przyjęło, że nieskromność, zwłaszcza u kobiety, to poważne przewinienie (¯\_(ツ)_/¯). I jeśli słyszę coś miłego na mój temat, nawet kiedy jest to coś, co odpowiada prawdzie, to przecież jeśli podziękuję za komplement, to tak jakbym oficjalnie zgodziła się z opinią komplementującego. “Dziękuję!”- Tak, świetnie poradziłam sobie z tą prezentacją, “Dziękuję!” – Tak, dobrze wyglądam w tej bluzce, “Dziękuję!”- Tak, jestem dobra w komputery. A to jest już przecież jawny brak skromności.

Skąd wynikają te dwie pierwsze przyczyny?

I rzeczywiście, może się zdarzyć tak, że dany komplement podyktowany był nieczystymi intencjami lub, że był raczej pochlebstwem niż wyrazem podziwu. Może się też zdarzyć tak, że jeśli przyznamy rację osobie komplementującej, zostaniemy uznane za nieskromne. Ale pytanie, nad którym powinnyśmy się zastanowić brzmi – Dlaczego to właśnie takie myśli pojawiają się w naszej głowie jako pierwsze, kiedy słyszymy komplementy? Dlaczego nie zakładamy, że zasłużyłyśmy na pochwałę lub, że komplement jest wyrazem szczerego uznania? Dlaczego tak trudno jest nam uwierzyć, że ktoś inny może nas naprawdę pozytywnie odbierać i, że mamy prawo do tego, by czuć się z siebie dumne?

Mamy niskie poczucie własnej wartości.

Jak twierdzą psycholodzy, odpowiedzią jest tutaj nasze niskie poczucie własnej wartości. Zakładamy, że usłyszane komplementy są nieszczere, ponieważ nie wierzymy, że mogą być one zgodne z prawdą lub przynajmniej z opinią komplementującego. Podejrzewamy nieczyste zamiary komplementujących, ponieważ nie wierzymy, że ktoś mógłby szczerze wyrażać swoje uznanie na nasz temat. Obawiamy się wyjść na osoby nieskromne, ponieważ nie wierzymy, że mamy prawo czuć się dumne z siebie i z naszych osiągnięć. Innymi słowy, jeśli nie uznajemy siebie samych za “godne” komplementów, nie potrafimy również uwierzyć w to, że ktoś inny mógłby nas za takie uważać.

Jak nauczyć się przyjmowania komplementów?

W Internecie można znaleźć wiele porad na temat tego, jak nauczyć się przyjmowania komplementów. Większość z nich koncentruje się jednak na tym, by nauczyć się po prostu kilku zgrabnych formułek, które można by potem użyć jako odpowiedzi na komplement. Tymczasem, w mojej opinii, taka metoda może okazać się zbyt krótkowzroczna i zbyt powierzchowna. Nie zajmuje się ona bowiem problemem u jego źródła, a tuszuje jedynie jego widoczne oznaki.

Obserwowalnym wyrazem braku wiary w siebie, który skutkuje nieumiejętnością przyjmowania komplementów, jest  (a podpieram się tutaj opiniami psychologów) sposób prowadzenia własnego dialogu wewnętrznego. Ten dialog wewnętrzny nazywam na blogu Akademii Lwic komunikacją intrapersonalną i możesz o nim poczytać między innymi tutaj, tutaj i tutaj. W mojej opinii to właśnie praca u źródła problemu, a więc praca nad własną komunikacją intrapersonalną będzie prawdziwie efektywną nauką przyjmowania komplementów. Spróbuj, być może jest to metoda właśnie dla Ciebie!

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *