Tajna agentka Pana Mózga, czyli Miss Prokrastynacja.

Czy wiesz, czym jest prokrastynacja? Prokrastynacja to zjawisko “odkładania na później”, “zwlekania” lub “ociągania się”. Może ona dotyczyć wszystkich dziedzin naszego życia, choć dziwnym trafem, rzadko kiedy dotyczy zjedzenia tego pysznego ciasta czekoladowego lub obejrzenia kolejnego odcinka “Gry o Tron”… Miss Prokrastynacja to również tajna agentka w służbie Pana Mózga. Jest efektywna, kreatywna i zazwyczaj pracuje w przebraniu. Dziś nie o tym, skąd się wzięła, ale o tym, w jakiej postaci może się pojawić również w Twoim życiu. Poznaj najefektywniejsze metody Miss Prokrastynacji!

Metoda na Wielką Myślicielkę.

Znasz już Pana Mózga na tyle dobrze, by wiedzieć, że myślenie, w przeciwieństwie do działania, jest dla niego zadaniem miłym i nie wymagającym wysiłku. (Jeśli jeszcze tego nie wiesz, zajrzyj tutaj, tutaj lub tutaj). Wie o tym doskonale również Miss Prokrastynacja, dlatego podczas swoich licznych misji przebiera się często za Wielką Myślicielkę.

Jako Wielka Myślicielka, Miss Prokrastynacja przekona Cię do tego, że myślenie o wykonaniu zadania to prawie to samo, co wykonywanie tego zadania. Prawie to samo, tylko że lepsze. Lepsze, bo nie wymaga żadnego działania. Metoda na Wielką Myślicielkę może być również upgrade’owana do tzw. metody Myślocepcyjnej. Np. kiedy mówisz sobie “Muszę zacząć myśleć o zmianie pracy”. Zamiast wysyłać CV, myślisz więc o tym, żeby zacząć myśleć o zmianie pracy. Czy to nie genialne?

Metoda na Optymistyczną Analityczkę.

Miss Prokrastynacja może się również przebrać za Optymistyczną Analityczkę. Użyje wtedy skomplikowanych, szczegółowych analiz oraz obliczeń i przekona Cię o tym, że jedyną efektywną metodą zarządzania Twoim czasem jest odkładanie na później.

Masz do napisania jeszcze dwadzieścia stron pracy magisterskiej? Ok, przeliczmy to! Każdy dzień, po odjęciu czasu na sen i posiłki, ma jakieś 14 godzin. Jeśli napiszesz po jednej stronie w 7 godzin, to masz dwie strony na dzień, czyli zdążysz w 10 dni. Ale czekaj! Jeśli od jutra odejmiesz sobie po dwie godziny snu, to za 7 dni wyjdą Ci dwie dodatkowo napisane strony. Luzik, czyli, że dziś możesz jeszcze odpocząć! A jakby tak, jednocześnie jeść i pisać? Albo nie jeść w ogóle? No przecież na pewno się wyrobisz, mamy dużo czasu!

Metoda na Nieobecną Motywację.

Czasami Miss Prokrastynacja przebiera się również za Nieobecną Motywację. Wie ona dobrze, że w dzisiejszych czasach, każdy szanujący się człowiek wierzy w motywację. Legenda głosi natomiast, że w pewnym momencie mityczna motywacja po prostu spływa na człowieka, niczym oświecenie na siedemnastowieczne umysły.

Kiedy więc motywacja już na Ciebie spłynie, wszystko pójdzie z górki, ruszysz niczym rakieta i wykonasz zadanie zanim się obejrzysz. Jeśli jednak motywacja jeszcze nie pojawiła się w Twoim życiu, to jakakolwiek praca nie ma sensu. No sama powiedz? Po co się wysilać teraz, kiedy nie ma motywacji? Nie lepiej poczekać, aż w końcu nadejdzie i zrobić wszystko za jednym zamachem? Nieobecna Motywacja to oczywiście metoda dla osób świadomych. Tych, które wiedzą, że “motywacja to klucz do sukcesu” i tych, które gardzą takimi wyświechtanymi metodami jak np. samodyscyplina.

Metoda na Nieodpowiedni Moment.

Każdy wie również doskonale, że na wszystko w życiu jest odpowiedni moment. Na przykład, na rozpoczęcie diety odchudzającej najodpowiedniejszym momentem jest jutro. Doskonałymi momentami są również poniedziałek albo pierwszy dzień miesiąca. Albo pełna godzina – od biedy też może być.

Wszystkie inne momenty są natomiast nieodpowiednie. I wie o tym dobrze Miss Prokrastynacja. Dlatego przebiera się często za tzw. Nieodpowiedni Moment. A rozpoczynanie jakiegokolwiek zadania w nieodpowiednim momencie, to jak skazywanie siebie samej na porażkę. Na przykład godzina 8:13 to bardzo nieodpowiedni moment na zaczęcie pracy. Godzina 8:30 wydaje się tutaj o wiele odpowiedniejsza. A już godzina 9:00 jest jeszcze lepsza. Nie mówiąc o tym, że najlepszym momentem byłoby jutro, albo następny poniedziałek.

Metoda na Życiowe Priorytety.

Miss Prokrastynacja wie także, że w końcu może nadejść ten oto wyczekiwany poniedziałek, pierwszego dnia miesiąca, kiedy to poczujesz magiczne działanie motywacji, wszystkie obliczenia potwierdzą, że deadline, a myśli nie objawią już nic nowego na temat Twojego zadania do wykonania.

W takiej sytuacji, Miss Prokrastynacja przebierze się za Życiowe Priorytety i przekona Cię, że kosz z zalegającym od dwóch tygodni praniem, nie może tak stać ani minuty dłużej. I że jest on po tysiąckroć ważniejszy i pilniejszy niż zadanie, które miałaś wykonać. Potem wyjaśni Ci, że system układania książek na półkach, którego używałaś od dziesięciu lat, jest nie do zaakceptowania i musisz go natychmiast zmienić.

A potem, o godzinie 20:47, kiedy Twoja motywacja odejdzie już w siną dal, Miss Prokrastynacja obliczy, że jeśli od jutra dasz radę pracować 24 godziny na dobę, to jeszcze zdążysz i że warto to jeszcze raz dokładnie przemyśleć.

Ciekawa jestem, Droga Czytelniczko, czy i Ty zdemaskowałaś już metody Miss Prokrastynacji!

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *